„Potęga i chwała” – historia mundialu, która pokazuje, czym naprawdę stał się współczesny futbol

Czy mistrzostwa świata można jeszcze opowiadać wyłącznie językiem futbolu?! Można oczywiście przypominać wielkie mecze, piękne bramki i zawodników, którzy na zawsze zapisali się w historii. Można wracać do geniuszu Pelégo, Maradony czy Messiego, wspominać brazylijską drużynę z 1970 roku, triumf Niemców w 1954 czy emocje towarzyszące kolejnym finałom. Owszem to prawdziwe historie będące jednak jak się okazje częścią znacznie większej opowieści niż pozornie się wydaje. Dlaczego?!

Bo stoi za nią:  

– państwo, które chce pokazać swoją siłę;


– politycy, którzy dostrzegają w futbolu możliwość budowania własnego wizerunku;


– działacze, którzy wiedzą, że organizacja największego turnieju piłkarskiego świata oznacza nie tylko prestiż, ale również ogromne pieniądze i wpływy;


– sponsorzy, telewizje i cały biznes, który przez lata nauczył się wykorzystywać popularność futbolu na skalę, o jakiej jego twórcy prawdopodobnie nawet nie mogli marzyć.

I właśnie dlatego „Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata” Jonathana Wilsona jest książką znacznie ciekawszą niż kolejna kronika mundiali. Licząca ponad 650 stron publikacja prowadzi czytelnika przez historię wszystkich mistrzostw świata, ale przy okazji pokazuje coś znacznie ważniejszego – jak futbol przez niemal sto lat stał się częścią światowej polityki, gospodarki czy walki o wpływy i chyba właśnie dlatego po jej przeczytaniu inaczej patrzy się nie tylko na historię mundialu, ale również na to, co dzieje się z piłką nożną dzisiaj.


Mundial to nie tylko to, co dzieje się na boisku

Kiedy oglądamy mecz reprezentacji, bardzo łatwo ograniczyć swoją uwagę do tego, co znajduje się przed naszymi oczami. Zawodnik dostaje piłkę, mija przeciwnika, oddaje strzał, stadion eksploduje z radości. W ciągu kilku sekund wszystko, co znajduje się poza boiskiem, przestaje mieć znaczenie. Wilson bardzo umiejętnie wykorzystuje tę perspektywę, żeby pokazać, jak wiele rzeczy umyka kibicowi obserwującemu wyłącznie sportową stronę turnieju i nie są to przypadkowe przykłady. Mało tego! To powtarzający się przez dziesięciolecia mechanizm, który ukazuje swoje oblicze bardzo wyraźnie: gdy futbol staje się wystarczająco popularny, przestaje być tylko sportem, a staje się narzędziem.

Niekiedy jest to narzędzie budowania narodowej tożsamości. Czasami sposób na poprawę międzynarodowego wizerunku. Innym razem możliwość pokazania światu własnej potęgi albo próba uzyskania wpływów, których nie dałoby się zdobyć w inny sposób i właśnie ten kontekst sprawia, że kolejne mundiale zaczynamy postrzegać inaczej niż dotychczas.


Wielkie zwycięstwa mają swoją historię, ale mają też swoje tło

Jedną z mocniejszych stron książki Wilsona jest to, że nie odbiera futbolowi jego wyjątkowości, pokazując jednocześnie wszystko, co znajduje się poza boiskiem.

To bardzo ważne, bo łatwo byłoby napisać książkę o mundialach, która sprowadzałaby się do tezy, że za każdym wielkim turniejem kryje się polityka, korupcja albo interesy. Wtedy po kilkudziesięciu stronach czytelnik prawdopodobnie miałby już dość. Okazuje się, że historia jest znacznie bardziej skomplikowana.

Obok politycznych manipulacji są przecież prawdziwe sportowe wielkości. Są zawodnicy, którzy niezależnie od tego, kto organizował turniej i jakie interesy znajdowały się w tle, wychodzili na boisko i tworzyli momenty, dla których miliony ludzi kochają futbol.

To zresztą jeden z ciekawszych paradoksów opisanych w książce. Mundial potrafił być wykorzystywany przez ludzi i państwa do celów, które z ideą sportu miały niewiele wspólnego, a jednocześnie sami piłkarze wielokrotnie sprawiali, że cała ta polityczna otoczka schodziła na dalszy plan, bo kiedy Pelé zachwycał świat, kiedy Maradona prowadził Argentynę do zwycięstwa, kiedy Brazylia grała futbol, który do dziś jest symbolem piękna tej dyscypliny, kibic nie zastanawiał się nad mechanizmami funkcjonowania FIFA, tylko po prostu oglądał i być może właśnie dlatego piłka nożna przez tyle lat była tak skutecznym narzędziem dla tych, którzy chcieli wykorzystać jej siłę.

Piłka nożna zawsze była czymś więcej niż sportem

Czytając „Potęga i chwała” można zauważyć, że historia mundialu jest w pewnym sensie historią świata opowiedzianą za pomocą futbolu. Zmieniają się państwa, zmieniają się systemy polityczne, zmieniają się relacje między krajami, a wraz z nimi zmienia się również sposób wykorzystywania piłki nożnej. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że powstał pewnego rodzaju model polegający na tym, że pieniądze przestają być środkiem do rozwoju sportu, a stają się jednym z najważniejszych powodów, dla których sport jest rozwijany. To subtelna, ale niezwykle istotna różnica.

Jeżeli większe przychody pozwalają stworzyć lepsze warunki dla zawodników, trenerów i kibiców – trudno widzieć w tym coś złego. Jeżeli jednak każda decyzja zaczyna być podejmowana przede wszystkim dlatego, że można na niej więcej zarobić, pojawia się pytanie, czy nadal rozwijamy futbol, czy może rozwijamy już przede wszystkim jego biznesową część?! W tym miejscu książka Wilsona staje się wyjątkowo aktualna.


Kto tak naprawdę rządzi światowym futbolem?

Znasz jakąś grę piłkarską? Niemalże każdy kto dotarł do tego momentu odpowie: FIFA! To wystarczająco dużo mówi o wielkości tej organizacji. A wiesz jaki największy międzynarodowy turniej na świecie organizuje ta federacja? Oczywiście mundial. Organizacja turnieju oznacza wpływy dla gospodarzy, sponsorów, nadawców i całej infrastruktury związanej z wydarzeniem, a im większe są pieniądze, tym większe stają się również wpływy tych, którzy mają możliwość decydowania o ich podziale i wtedy zaczynamy rozumieć, dlaczego historia FIFA jest tak mocno obecna w książce Wilsona.

Jules Rimet, João Havelange, Sepp Blatter i inni działacze nie są tutaj jedynie nazwiskami pojawiającymi się gdzieś w tle. To ludzie, którzy przez lata współtworzyli system zarządzania światowym futbolem. Wilson pokazuje jego ewolucję: od czasów, kiedy futbol miał w sobie znacznie więcej niewinności, do epoki, w której komercjalizacja i walka o wpływy stały się integralną częścią funkcjonowania największej organizacji piłkarskiej na świecie. Nasuwa się w obliczu tego pewne pytanie:  

Kiedy organizacja zarządzająca sportem staje się tak potężna, czy ktokolwiek właściwie kontroluje jej władzę?!


Czy futbol stał się już przede wszystkim biznesem?

Piłka nożna nadal jest sportem, który daje ludziom emocje, buduje tożsamość czy pozwala przeżywać coś wspólnie z milionami innych osób, jednak sport i biznes już dawno przestały być dla siebie oddzielnymi światami. Pytanie brzmi więc nie „czy w futbolu jest biznes?”, bo odpowiedź znamy.

Pytanie powinno brzmieć: gdzie znajduje się granica, po przekroczeniu której biznes zaczyna decydować o tym, czym ma być sport? I tutaj nie ma już łatwej odpowiedzi, bo kiedy organizacja rozważa sprzedaż części komercyjnych praw do najważniejszego turnieju piłkarskiego świata za miliardy dolarów, trudno nie zastanawiać się, jak daleko można jeszcze przesunąć granicę komercjalizacji. Kiedy decyzje dotyczące przyszłości światowego futbolu wywołują konflikt pomiędzy najważniejszymi federacjami, trudno udawać, że chodzi wyłącznie o sportową stronę piłki.

Warto przeczytać, nawet jeśli wydaje nam się, że historię mundialu już znamy

„Potęga i chwała” nie jest książką, którą poleciłbym wyłącznie osobie zbierającej kolejne pozycje o historii piłki nożnej. Jej największą wartością nie jest to, że przypomina nam wyniki kolejnych turniejów. Znacznie ważniejsze jest to, że pozwala zobaczyć zależności, których podczas zwykłej transmisji nie jesteśmy w stanie dostrzec.

Od ponad 25 lat jestem związany z piłką nożną jednak zaryzykuję stwierdzenie, że nigdy tak mocno jak w dzisiejszych czasach nie była polem biznesowym. Kwoty za jakie zawodnicy zmieniają kluby, kontrakty jakie podpisują, prowizje dla agentów, premie za awans na mistrzostwa itd., to wszystko jest…(sam/a sobie dokończ;)). Docierasz właśnie w ten sposób do momentu kiedy zdajesz sobie sprawę, że miejscem które decyduje o wyniku nie zawsze musi być murawa.


Książkę o której jest ten wpis kupić możesz za pośrednictwem Wydawnictwa SQN jak również największej księgarni sportowej w Internecie Labotiga.pl, klikając w poniżej zamieszczony link.

https://www.labotiga.pl/662-potega-i-chwala-nieznana-historia-mistrzostw-swiata

Zachęcam!


Scroll to Top